Zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać - samochód zostaje odstawiony „na chwilę”, bo akurat pojawiła się potrzeba zakupu nowszego modelu, ktoś wyjechał za granicę albo właściciel planował drobną naprawę, na którą nigdy nie znalazł czasu. Mijają tygodnie, potem miesiące, a w końcu i lata.
Najwyżej w rankingu